niedziela, 3 marca 2013

Wiedeń

Wiedeń jest uroczy. Idąc ulicą, można poczuć, że jest to stolica. Odśnieżone chodniki, ładnie ubrani ludzie... Myślę, że miasto znalazłoby się na mojej liście- miasta w których mogłabym mieszkać. Ale fakt, że musiałabym znać niemiecki, trochę mnie odstrasza.
Naszym hostem był chłopak z Chicago, który tak o przyjechał do Wiednia, ma 20 lat, a pracuje w jednej z najlepszych restauracji.
W tym samym czasie paru autostopowiczów z Polski tez odwiedzało Wiedeń. Po tym jak opowiedzieli nam, że w sumie to przyjechali tylko na parę godzin, że spali na granicy itd, to czuję, że chyba nigdy nie przekonam się do takiego trybu "zwiedzania". Co tez ciekawe, isubisou tez w tym samym czasie odwiedzała Bratysławę i Wiedeń, o czym dowiedzialam sie później czytając jej bloga. Ciekawe, czy gdzies sie nie minełyśmy na ulicy.
 Pierwsze zdjęcie zrobione w Wiedniu


 Dom Mozarta

 Wewnątrz



 Jedno z nielicznych wspólnych zdjęć. Wszystko było na zasadzie. -Monika, daj aparat, tez zrobimy Ci zdjęcie. - nie, nie chce(zapomniałam kosmetyków do makijażu, więc było 8 dni bez malowania). - no musisz jakieś mieć. - dobra, to masz. -ej, zamknełam oczy(widze to na wyświetlaczu), zrób jeszcze jedno. - no co ty, jest spoko, chodzmy dalej.





 Aparat w rękach Arta...





1 komentarz:

  1. hahaha musieliśmy się gdzieś mniąc!
    Zapewne w okolicach katedry! Chociaż w te śnieżne dni my często chowałyśmy się po muzeach, kawiarniach i pub'ach. Pod koniec tygodnia na szczęście wyszło słońce, śnieg stopniał i Wiedeń też już był duuużo ładniejszy bez kałuży w butach!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń