Długo zwlekałam z dodaniem tych zdjęc, ponieważ nie ma co ukrywac, są beznadziejne. 2 dzień w Paryżu był okropny, szczególnie, że panowała wszędzie mgła, dlatego wszystko na zdjęciach jest takie szare, bez smaku. Pamiętam, że mama tez miała ogromną migrenę... Przeszła dopiero popołudniu, kiedy skończyliśmy zwiedzanie, a zaczeliśmy chodzić po sklepach..
niedziela, 25 listopada 2012
piątek, 16 listopada 2012
Paryż/ Blanche, Notre Dame, dzielnica Łacińska
Moje lenistwo już przekracza wszelkie możliwości. Mój brat narobił ogromną ilość zdjęć. Gdzie 9/10 ich jest niezwykle beznadziejna. W dodatku była mgła, i na wieży Eiffla słabo można było cokolwiek dojrzeć. Dlatego też, zmieniam kolejność i dodaję najpierw zdjęcia z ostatniego dnia.

...i tłumy
mój brat Michał i św. Michał ...a tu nie wiem kto...
Idąc wzdłuż Blanche...
Przy Notre Dame remonty...
...i tłumy
Wow, jest ksiądz, odprawia mszę, TRZEBA ZROBIĆ ZDJĘCIE
zupa cebulowa i tarta
właśnie tam
mój brat Michał i św. Michał ...a tu nie wiem kto...
ostatnie zdjęcie na aparacie...
poniedziałek, 12 listopada 2012
Paryż Montmartre
Niestety nie mam szczęścia do Paryża, i za każdym razem spędzam w nim strasznie malo czasu. Tym razem byłam w nim 3 dni. W sumie najdłużej, jak do tej pory. Marzy mi sie jednak pojechać tam na tydzień, może nawet 10 dni, i nie spiesząc się, bez mapy w rękach, zobaczyć jak on naprawdę wygląda.
Hostel(nie widzę sensu brać hotelu jesli przyjeżdza się tylko na 2 noce) mieliśmy na wzgórzu Montmartre. Stamtąd też zaczeliśmy zwiedzanie.
Jeśli chodzi o zdjęcia. nie podobaja mi się w ogóle. Akurat z tej cześci, keidy większosc była robiona w nocy, jestem najbardziej zawiedziona. Mam nadzieję, że z czasem, zakoleguję się z tym aparatem.
Hostel(nie widzę sensu brać hotelu jesli przyjeżdza się tylko na 2 noce) mieliśmy na wzgórzu Montmartre. Stamtąd też zaczeliśmy zwiedzanie.
Jeśli chodzi o zdjęcia. nie podobaja mi się w ogóle. Akurat z tej cześci, keidy większosc była robiona w nocy, jestem najbardziej zawiedziona. Mam nadzieję, że z czasem, zakoleguję się z tym aparatem.
Miałam manie na fotografowanie kawiarni tym razem.
W rzeczywistości wrażenia na mnie nie zrobiło
Praktycznie dzien i noc francuzi siedzą w kawiarenkach pijac kawe i paląc papierosy.
mistrzowska jakość
Niestety, ciemnoskórzy na każdym kroku, przy tym utrudniając zrobienie zdjęcia.
Kościół St-Pierre
kolejna kawiarenka, mocno wyróżniająca się pośród innych
Na penwo nikt nie zgadnie, ale na tym zdjęciu próbowałam uchwycic zwisający, ogromny bluszcz.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)