Dawno się juz pożegnałam z host family. Myślę, że będę ich pamiętac dluuugo i może nie raz wracac.
pamiętam, że planowałam zrobienie długiego podsumowania tych 4 miesięcy tam. Nie dałam rady. Przyjazd Grety zapełnił doszczętnie ost tydzień tam, potem smutny powrót do Polski i zetknięcie się ze studiami.
Dzisiaj dopiero rozpakowałam walizkę. Ponad 5 tygodni zajęło mi urządzanie pokoju na nowo.
Chociaż czuję, że stoje w beznadziejnym punkcie mojego życia, to widze swoją przyszłość na pewno dobrze. Jestem w stanie stanąc na głowie aby chociaż połowa tego, co zaplanowałam, spełniła się.
Najcudowniejsze dziecko świata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz