Jest to największy park rozrywki w Holandii. Owszem dla dzieci, ale dorośli nie będą się tam nudzic.
Pamiętam, że byłam wlasnie nastawiona dosyc pesymistycznie. Na samym początku jeszcze był korek, jakieś 5km, i miałam tlyko nadzieję, ze hości zrezygnują i zawrócą. ceny biletów też sa oszałamiające. Kupując przy wejsciu- 33e, przez internet 24,5e. Szkoda jednak, że takich parków rozrywki nie ma w Polsce. Hości byli zdziwieni, jak im o tym powiedziałam.
Niestety zdjęcia nie oddają do konca atmosfery jaka tam panuje. caly park jest osadozny głównie w lesie. Co jest nie spotykane, bo tutaj lasy nie istnieją. I przy dróżkach są małe grające grzyby. uroczo, uroczo. Jeśli będę miała kiedyś dzieci, to na pewno bedę chciała je tam zabrac.
A, i zwiedzenie całego parku nie jest możliwe do zrobienia w 1 dzień. Spędziliśmy tak ok. 5-6h i zobaczyliśmy jakies 30%... Ale oni nie żałowali, bo średnio raz na rok tam przyjeżdzają.
Czas na moje słabe zdjęcia, ale może już niedługo się to zmieni. Zakup jednak planuje już po powrocie do Polski. A to już za jakieś 2 tyg, dokładnie 16 dni...
Naprawdę można było poczuc się jak w jakieś baśni. Dodatkowo wszędzie były małe animacje. Poruszające sie postacie, muzyka albo też można było posłuchac bajki. Minusem było to, że wszystko po holendersku. Jedynie mapkę całego parku mogłam dostac po angielsku.
Daj 50 centów, a dostaniesz monetę od osiołka z jego wizerunkiem.
Ptaki tez musiały byc słodko kolorowe
Autentycznie się zdziwiłam jak to zobaczyłam.. Też się poruszało, coś mówiło.
Sklep z pamiątkami. Moje dzieci też oczywiście się zaopatrzyły w zabawki.
Kolejki niestety do atrakcji sa strasznie długie. Pamiętam, że czekalam ponad godiznę, aby przez 3 minuty pojeździc wagonikiem po mrocznym świecie elfów. Ale, że wszystko tam jest znakomicie dopracowane, to warto się wystac.
Najbardziej własnie utkwił mi w pamięci ten świat elfów i wizualizacja dziewczynki z zapałkami. Znałam polska wersję, więc rozumiałam do czego nawiązuje i naprawdę, robi wrażenie.
Moje zdjęcia są głownie z zewnątrz, ale jest mnóstwo miejsc gdzie wchodzi się do środka, gasna swiatła i przenosisz sie do innego świata. I myślę, że warto wydac nawet te 33e, bo jednak każdy zna baśnie i bariera językowa nie jest za bardzo istotna w tym momencie.
śliczne fotki, świetne miejsce :)
OdpowiedzUsuń