wtorek, 4 września 2012

The Hague

Patrzac na czestotliwosc dodawania postów nie będę miała co czytac na starośc. Ale w koncu obudziłam sie po miesięcznym zastoju. Jak dobrze pamiętam, było to po Tilburgu, kiedy to postanowilam zastanowic się nad sobą.
W większosci przypadków używam CS do zwiedzania. I tak tez było z Hagą. Trochę już mi wzrosły wymagania co do hostów, otóż nie tylko chciałabym zobaczyc miasto i miec gdzie spac, ale koniecznie poznac ciekawych ludzi.
Jak pamiętam, ze Stevenem gadałam już od dawna. trochę trudno nam się było zgrac, ale w koncu padło na zeszły weekend. I naprawdę, jemu mogłabym poświecic całego posta. Trafiłam w 10 z wyborem i tylko żałowałam, że nie mieszkam tam, że jednak moje plany biegną w innym kierunku i całkiem prawdopodobne, że widzimy się ostatni raz. Pamiętam, że jak wracałam, to w myślach było ciągle- Boże, jesteś okrutny, keidy wiesz, że tak trudno mi spotkac osoby, z którymi potrafiłabym się zajebiscie dogadywac, i akurat teraz, w tym momencie, ohh.
W Gementemuseum. Steven własnie w tym miejscu spędził najwięcej czasu. Ja byłam szczęsliwa, że mogłabym zobaczyc dzieła Remembranta, kiedy parę miesięcy temu czytałam jego biografie i wtedy zachwycałam się jego zyciem.
Niestety pogoda nie dopisała, ale udalo się nam jeszcze pójsc do Madurodam, które szczerze mnie rozczarowało. Bilet kosztował podajże 13e i nawet szkoda mi było robic zdjęc. Niby cala Holandia w miniaturze, ale serio nic specjalnego. Moglam tez zobaczyc ile udzwigne  serów, albo sprawdzic swoja wage w jednostkach "serowych" tez. Z tego zrezygnowałam.
Ogolnie Haga jest cudowna, czesciowo widziałam ją z roweru, czesciowo z auta. Wielkosciowo moge przyrownac nawet do Wrocławia. Załuję, że nie widziałam plaży i morza. Może jakimś następnym razem. Teraz wiem, że za 3 tyg, o tej godzinie, bedzie mi już zapewne padac gardło od opowiadania rodzicom wrażen.
Czy się cieszę? raczej tak. Kiedy praca nie jest moim obowiązkiem, bo na dobra sprawę koniecznie nie potrzebuje mojego 'pocket money' to jednak mogłabym isc bardziej do przodu, niz spedzac z dziecmi tyle godzin. Poza tym, wiem, że jeśli będę kiedys szukac domu dla siebie, i będę miała tam zamieszkac sama, to nigdy w małej miejscowosci.

Na koniec trochę twórczosci Stevena
http://soundcloud.com/monkeymansion

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz