Zdjęcia dzielę na swoje i panny Bodanko.
Zacznijmy od Gosi
Kiedy w końcu ruszyłyśmy tyłki z domu.
Moje:
Nasza okolica, w której mieszkałyśmy
Gosia chciała duuużo zdjęć
Dało się poczuć zbliżające święta.
Mało kojarzyłyśmy to miejsce, kiedy hości nam je pokazali, chociaż dzień wcześniej tam się "bawiłyśmy".
Limerick wydaje się być całkiem ok. Mieszkałyśmy na obrzeżach i mało go zwiedziłyśmy. Ponoć nie ma niczego do oglądania. Jak widac, chodziłyśmy tam głównie wieczorem.
no limerick raczej nudne miasteczko :) jedynie uniwerek robi wrażenie :P
OdpowiedzUsuń