Pierwsze wyjście, tutaj w Holandii, które nie skonczylo sie na odwiedzeniu pobliskiego supermarketu, badz Bazyliki;)
Miałam jechac na koncert Kanyego Westa, ale niestety bilety zostaly wyprzedane, a nie mając zadncyh planów na 2,5 dnia wolnego, pojechalam tak o.
Co mnie zaskoczylo, to to, ze Antwerpia jest głównie kojarzona, z tym, ze jest to głównie miasto przemysłowe, ale keidy tam przyjechalam i zobaczylam centrum, zmienilam zdanie.
Owszem, obrzeza są na to nastawione, ale centrum jest naprawdę śliczne. Może nie ma wąskich uliczek, ale jest urocze. w dodatku, mój host, powiedzial, ze pokaze mi wszystko to co jest za darmo, i nie od turystycznej strony, ale bardziej od lokalnej. W 3 godizny, przy lekkim deszczu dało się ozbaczyc naprawdę wiele. Bez wchodzenia do muzeów, ale np do najlepszej czekoladodziarni, wejsciu na gore muzeow, gdzie mozna zobaczyc panoroame miasta, uniwersytety, cudne koscioly, zamek...
Niestety nie mam żadnego zdjęcia, bo juz nie chcialam sie bawic chinskich turystów, ale naprawdę, jelsi ktos bedzie ktos w okolicach Antwerpii, warto ją zwiedzic;) Miasto to, wielkoscią przypomina Wrocław, ale ma znacznie ładniejszy dworzec główny.
Wkleje cos z internetu.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz