środa, 6 czerwca 2012

Włochy- Ancona- Rimini-Forli

Połączę już całą resztę w całosc, bo nawet te Włochy, przez Holandie, wydają się odległymi czasami... A dzisiaj mialam lajtowy dzien, więc mogę się tym zajac.

Po 2 dniach w Rzymie przyszedł czas na Anconę, oczywiscie stopem, w deszczu.
 Płaszczyki od arabów za 5e. Co jest fajne, jak zaczynało padac to sprzedawali tego rodzaje płaszcze i parasolki, a keidy przestawalo i wychodizlo slonce, to wyjmowali okulary przeciwsłoneczne.

T
 
Tak wyglądałyśmy caaaaaaaały czas
Port w Anconie nocą.
Mimo, że miasto nie jest popularne, to jednak podobało mi się. Pełno wąskich uliczek, gdzie nawet nasz host się zgubił z nami, a co najważniejsze, odkrywal nowe miejsca. Cudnie było trafic na osobę, która nie mówiła w ogóle po angielsku i non stop używała wloskiego. Przez godzine próbowałysmy z niego wydusic czy będac w Bostonie miał podobny problem z dogadaniem się. To jedyne co nam wyltumaczyl to to, że ludzie tam sa bardziej otwarci i jest zupelnie inaczej. Spoko.
Oto on!
W drodze do Rimini, fajnie, że droga biegnie wzdłuż brzegu morza;)
Pociągi, II klasa, całkiem podobnie jak u nas;]
Agatce sie podoba Rimini.
Z hostem i jego kolegą..

Przed wyjściem do klubu, który jest na morzu, a i tak było beznadziejnie.
Przybycie do Forli, i wyjście z włoszkami do parku.
Miały to byc nasze wakacje po egzaminach, a chyba bylyśmy jeszcze bardziej wymęczone...
Nasza hostka w Forli.
Nie wiem, od zawsze byłam uprzedzona do włoskich dziewczyn, ze sa zapatrzone w siebie, zazdrosne itd. Jednka jak je poznałam to zmieniłam zdanie. Są mega otwarte i po 10 min znalysmy już w jakich kolesiach gustują i która jakie ma doświadczenie... Ponoc włosi mega lecą na cudzoziemki, nawet Catherine(hostka) raz udawała, ze nie jest z Włoch, to od razu miała większe zainteresowanie wsórd chlopców. 

podsumowując, owszem, Włochy są piękne, ale na wakacje i tylko widoki, samych ludzi mieszkających tam nigdy nie zrozumiem. Oczywiscie muszę jeszcze z 3 razy pojechac do nich by moc zwiedzic więcej, ale nigdy tam nie zamieszkam...
Zresztą, za 3 tygodnie, Italy again!

4 komentarze:

  1. Ale Tobie fajnie ;-) Ja w tym roku planowałam wycieczke do Barcelony stopem, ale naczytałam się tylu dreszczyków, że chyba zrezygnuję...
    A Tobie zazdroszczę :) Na długo jesteś w Holandii jako au pair?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. probuj, ale nie sama. Najgorsze są Wlochy do stopowania, i w sumie racja, bo razem z koleżanka tego doświadczylysmy;))
      4 miesiace ;)

      Usuń
  2. ja jebie co Ty tu za zdjecia wstawiasz oplulam monitor w kafejce jak zobaczylam swoja morde :D
    Kocham Cie

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie jajo hahahahaha nie moge xd

    OdpowiedzUsuń