Długo zwlekałam z dodaniem tych zdjęc, ponieważ nie ma co ukrywac, są beznadziejne. 2 dzień w Paryżu był okropny, szczególnie, że panowała wszędzie mgła, dlatego wszystko na zdjęciach jest takie szare, bez smaku. Pamiętam, że mama tez miała ogromną migrenę... Przeszła dopiero popołudniu, kiedy skończyliśmy zwiedzanie, a zaczeliśmy chodzić po sklepach..
ahh jakos mi sie do francji nie spieszy :P mimo, ze zwiedzic chcialoby sie caly swiat..
OdpowiedzUsuńheheh, a kiedy wyprawa do Cork? :)
OdpowiedzUsuńohhh nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę, moje całe życie tam zostało..:(
OdpowiedzUsuń